Czy warto zainwestować w kopalnię Bitcoinów?

Zakładanie dziś kopalni Bitcoin to duże ryzyko. Nawet jeśli wartość cyfrowej waluty nadal będzie piąć się w górę, inwestycja i tak może się nam nigdy nie zwrócić. Prawdopodobieństwo, że za pomocą zwykłego laptopa uda się nam samodzielnie „wykopać” chociażby jednego bitcoina wynosi jak jeden do kilku miliardów. Innymi słowy – prędzej sto razy trafimy szóstkę w totka niż znajdziemy jedną jednostkę BTC. Aby wejść w ten „górniczy” biznes potrzeba o wiele mocniejszego sprzętu – tzw. koparki (tak żargonowo określa się specjalizowane układy scalone AISC). Zaletą takiego urządzenia jest to, że w poszukiwaniu kolejnych bloków cyfrowej waluty potrafi pracować kilka tysięcy razy szybciej niż nawet najbardziej wydajny komputerowy procesor. Czytaj całość
Czytaj więcej

Znów warto być drugą Irlandią

Irlandzki tygrys znów się przebudził. Po latach kryzysu tamtejsze PKB rośnie w tempie 7 proc. rocznie. To zdecydowanie najlepszy wynik w Europie i rezultat, którego mogą pozazdrościć nawet Chińczycy. Jednym z liderów wzrostu pozostaje także Polska. W IV kwartale ubiegłego roku daliśmy się jednak wyprzedzić m.in. Szwecji oraz Słowacji. Najgorzej jest natomiast na wschodzie. Rosja i Białoruś walczą z blisko 4-procentową recesją.

W latach 1999 – 2001 gospodarka Irlandii doświadczyła niespotykanej hossy, kiedy to roczny wzrost tamtejszego PKB sięgał ponad 15 procent. Później nie było wcale gorzej – aż do 2008 roku wyspiarski kraj rozwijał się w średnim tempie ok. 5 proc. na rok. Nie uszło to uwadze polskich polityków. Walcząca o władzę Platforma Obywatelska firmowała swoją kampanię pamiętnym hasłem „bądźmy drugą Irlandią/drugą zieloną wyspą”. Chwilę potem ten slogan stał się jedynie pośmiewiskiem. Wraz z wybuchem globalnego kryzysu irlandzka gospodarka weszła w głęboką recesję, ze spadkiem produktu krajowego brutto dochodzącym do

Czytaj więcej

Ropa naftowa leje się strumieniami

Na początku 2013 roku globalna podaż i popyt na ropę naftową były zbilansowane i wynosiły 90,5 mln baryłek dziennie. Pozwalało to na utrzymanie cen surowca na poziomie ok. 100 dolarów. Kiedy jednak na rynku minimalną przewagę osiągnęli producenci (obecnie podaż przewyższa zapotrzebowanie o zaledwie 2 proc.) giełdy runęły. Dziś cena "czarnego złota" to zaledwie 33 - 34 USD. 

Cena ropy naftowej to 100 dolarów za baryłkę - taki poziom zdążył przez ostatnie lata "zakotwiczyć" w umysłach wielu inwestorów. Na rynku surowca teoretycznie wszystko było znane, zmierzone i zbilansowane. Inwestorzy wiedzieli dokładnie ile wynosi podaż - leżąca głównie po stronie krajów zrzeszonych w OPEC (w tym największego producenta na świecie - Arabii Saudyjskiej), Rosji oraz Stanów Zjednoczonych. Znane były także szacunkowe zasoby surowca zalegające w ziemi. Stosunkowo łatwy do obliczenia wydawał się być też popyt - tu pierwsze skrzypce grała i nadal gra oczywiście gospodarka Chin. Taka sielanka trwała

Czytaj więcej

Królowa telewizja

Wartość reklam wyemitowanych w polskiej telewizji wyniosła w 2014 roku ponad 3,8 mld złotych. To ponad połowa wszystkich wydatków reklamowych, jakie poniosły firmy działające na naszym rynku. Pozycja telewizji jest niezagrożona - dzięki dużej grupie seniorów nie grozi jej wyparcie przez nowoczesne media, takie jak internet.

Moja świąteczna przygoda z telewizją trwała może 5 minut. Ledwie zdążyłem zawiesić oko na nieśmiertelnym "Kevinie sam w domu", a już film został przerwany reklamami. Ordynarna forma większości wyświetlanych spotów przypomniała mi, dlaczego od ponad dekady nie korzystam z telewizora. Jeden odbiornik mniej nie osłabił jednak kondycji w jakiej aktualnie znajduje się telewizja. Nazywana "królowa mediów" jest także "królową reklamy", a wartość krajowego rynku liczona jest w miliardach złotych. Mimo upowszechnienia internetu oraz urządzeń mobilnych nic nie wskazuje przy tym, aby ta tendencja miała się zmienić. "Niezatapialność" telewizji gwarantuje przede wszystkim starsze pokolenie Polaków - dla nich to właśnie ta forma przekazu

Czytaj więcej